22 stycznia 2015

Czekanie na upragnioną książkę

W tym roku nikt nie namawiał mnie do żadnego udziału w wyzwaniach. Zdecydowałam, że i tak czytam książki, to czemu by nie poddać się Książkowemu Wyzwaniu 2015? Jednak z braku czasu (odpoczynek po Sylwestrze, potem sesja i inne pierdoły) nie mam czasu przeczytać choć części zaplanowanych książek. A tak dużo ich zalega i błagalnym wzrokiem na mnie spogląda. Jednak ja będąc twarda, jedyne co z nimi robię, to przekładam na inną półkę. W końcu muszę sesje zaliczyć, a i napisanie drugiego rozdziału by się przydało.
Dziś jednak złamałam się.. Książka Pratchett'a, którą odkąd obejrzałam film chciałam przeczytać. Niestety nie było mi dane  jej kupić w żadnych księgarniach (ponoć produkt niedostępny). Ostatnio jednak gdzieś w czeluściach działu fantastyki w Empiku znalazłam. I to właśnie dzisiaj dostałam przedwczesny prezent urodzinowy w postaci "Wiedźmikołaja".
Źródło: Własne
Tak więc pomimo wszystkich obowiązków, zasiadam wygodnie w fotelu i biorę się za czytanie. Może zdążę przeczytać w jeden dzień?

2 komentarze: