5 marca 2015

Zakładkowy świat książek

Zakładki. 
Nie da się opisać ile dla każdego człowieka uczyniły dobrego. Ile razy ratowały życie w kryzysowej sytuacji, gdy nagle trzeba było odłożyć książkę i nie miało się chwili i głowy by zapamiętać stronę. A każde poszukiwanie odpowiedniej strony trwało zbyt długo. 
Zakładki...
Różne. Kwadratowe i podłużne. Okrągłe, kanciaste, posiadające i nieposiadające zagięcia. Trójwymiarowe oraz te "zwykłe". Metalowe, fikuśne, zwyczajne. Kupowane, robione własnoręcznie i te znajdywane. Wykorzystywane w jednym celu, ale za to jak znaczącym. Dla przeciętnego czytelnika nie jest ważne, czy korzysta z biletu na mecz polskiej ekstraklasy sprzed dwóch lat, paragonu za buty, wyrwanej kartki z zeszytu, czy też metki z ubrań. Każda wersja papierowa i nie tylko może być wykorzystana, aby zaznaczyć stronę, do której chce się powrócić po przeczytaniu książki lub oznaczyć miejsce "postoju".


Źródło: Własne


Udoskonalają książki. Zmieniają wygląd okładki, każda strona wydaje się delikatna. Można powiedzieć, że upiększają szare, białe, kremowe i brązowe kartki papieru zapisane czarnym tuszem. 

Ich powstanie łączy się z rozwojem książek, bo przecież jak inaczej zaznaczyć ważne miejsce niż wstawiając tam zakładkę? 


Źródło: Własne


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz