19 stycznia 2015

Życie bez Internetu

Pomysł na tekst natchnął mnie przypadkowo, gdy w środku nocy oglądałam "Kolejno odlicz, czyli Viva 10 Naj".
Jakie byłoby dzisiejsze życie, gdyby nie postęp technologiczny? Niektórzy powiedzą, że nudne. Inni będą się spierać, że w końcu byłoby to życie. Ja jestem jednak gdzieś na pograniczu.
Faktem jest, że dzisiejsze społeczeństwo jest uzależnione od Internetu, telefonu i wielu atrakcji z nimi związanymi. Ja sama nigdy bym nie napisała tekstu i nie pokazała go całemu światu (no może części, bo kto by czytał te wypociny) w szybki i łatwy sposób, bez możliwości wrzucenia go do sieci. Ludzie czekaliby dniami na listy lub telegramy, aby dowiedzieć się, co dzieje się u znajomych/rodziny i kiedy mają się spotkać w jakiejś ważnej sprawie. Ale to mimo wszystko nie byłby taki problem, skoro można by było podjechać i po prostu zapytać.
Czynnikiem, który przemawia za tym, że świat byłby lepszy, jest to iż moglibyśmy poznać ludzi "face to face", częściej spotykalibyśmy się z nimi, a rozmowy nie ograniczałyby się na czacie na Facebooku lub innych programach.
Jednak obecnie szukając odpowiedzi na zagadnienia na egzamin, pisząc pracę licencjacką/magisterską/doktorancką czy inną, nie wyobrażam sobie braku Internetu. No bo jak to? Mam iść do biblioteki? Tam szukać książek związanych z wybranym zagadnieniem? Jak w ogóle znaleźć książkę na temat pomiędzy miliardem innych? To coś, czego nie doświadczyłam w moim krótkim życiu i co raczej się nie zmieni.
A więc co przykładowo bym dzisiaj robiła, gdyby nie Internet? Prawdopodobnie siedziałabym z kubkiem kawy i czytała którąś z zalegających na półce książek. Albo grałabym w jakąś planszówkę i rozmawiała. Ewentualną możliwością byłoby siedzenie przed telewizorem i dzierganie coś na drutach.
Źródło: Własne

Świat internetu jest czynnikiem, który pcha ludzi do przodu. Jednak im częściej widzę ludzi przyklejonych w wyświetlacz swojego telefonu i "serfujących" po sieci przy stoliku wśród przyjaciół, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nasza przyszłość zmierza ku destrukcji. 

Z poważaniem,
"Blogerka" 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz