Wiele razy w mojej głowie kotłowały się myśli. Że chcę umrzeć, świat jest beznadziejny, życie jest beznadziejne i nic nie ma sensu, Często też pojawiały się chwile zwątpienia, strachu i niepewności. W tych dziwnych i jakże dla mnie normalnych chwilach mam ochotę umrzeć. Odejść z tego świata i móc przestać czuć. Zniknąć na zawsze, zagubić się i zatracić w tej nicości.
Miewamy chwile zawahania. Wątpimy w jakąkolwiek siłę i moc, która doprowadza nas do pewnego miejsca na ziemi. Chcemy wtedy rozpłynąć się w powietrzu.
Różowa mgiełka... chcemy być różową mgiełką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz