Myślałam, że będąc w większym mieście, mieszkając w ścisłym centrum znalezienie pracy będzie równało się z pstryknięciem palcami. Myślałam, że w mieście liczącym ponad 200 tysięcy mieszkańców, pracę można znaleźć za rogiem. Myślałam też, że skoro skończyłam studia, mam jakieś doświadczenie w pracy i w kontaktach międzyludzkich, to nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby po 10 wysłanym zgłoszeniu w sprawie pracy odezwał się chociaż jeden telefon.
Myślałam i na myśleniu się skończyło. Przy 50 CV wysłanym do kolejnego pracodawcy otwarcie mówię (a właściwie w tym momencie piszę) - DOŚĆ!!! Brak mi sił po prostu.
Nie mów (pisz) DOŚć i nie myśl tyle :) Pamiętaj, że jesteś w pięknej, ale durnej Polsce. Znalezienie "jako takiej" pracy nie jest jakieś super proste, ale nie jest też niemożliwe. Nie poddawaj się i wysyłaj CV dalej! :) Trzymam kciuki! I wierzę, że coś fajnego w końcu Ci się trafi. Pewnie, jak to w życiu bywa, w najmniej odpowiednim momencie ;)
OdpowiedzUsuńRrr... ;]