Przy urodzeniu nie dostajemy mapy i wskazówek do życia. Nikt nie będzie prowadził nas wydeptanym przez miliardy ludzi szlakiem, na którym nie kopniemy w żaden kamyk, nie wpadniemy w żadną dziurę, ani też nie stanie nam nic na przeszkodzie.
Przy narodzinach dostajemy czystą kartkę i długopis (ołówek z gumką otrzymują nieliczni). Co z tym zrobić - nie wiemy. Nikt przecież nie poinformował nas czy mamy pisać, rysować, robić wykresy i tabelki czy zostawić pustą.
W ostatnim etapie naszej wędrówki wyciągamy wygniecioną kartkę z kieszeni, rozwijamy ją delikatnie. Przyglądamy się każdej literce, szlaczku, rysunku czy tabelce, oglądamy dokładnie przekreślone słowa, zdania.
Piszemy własne życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz